Krzysztof Rak

  • W relacjach międzypaństwowych, w których decyduje równowaga sił, rozstrzygające słowo mają mocarstwa. Polska jest słabym, peryferyjnym krajem Zachodu, który na dodatek nie ma potencjału, a momentami również ochoty do gry ani na wielkiej, ani na małej szachownicy. Po roku 2008 zrezygnowała nawet z aktywnej polityki regionalnej, ustępując pola największemu mocarstwu europejskiemu – Niemcom.

Ksawery Czerniewicz

  • Rosja jest klasycznym petropaństwem dotkniętym tzw. klątwą surowcową. Dominacja sektora węglowodorów w gospodarce rosyjskiej nie jest siłą a słabością państwa. Sprzedaż ropy i gazu to główne źródło dochodu państwa.
  • Długotrwały proces spadku światowych cen ropy mocno uderza w sektor paliwowy Rosji, a więc w całą jej gospodarkę. Jego negatywne skutki są bardziej bolesne z racji funkcjonującego modelu branży.

Witold Jurasz

  • Logika, którą kierują się niektórzy na Zachodzie każe dostrzegać w obecnej architekturze bezpieczeństwa elementy, które „upokarzają” Rosję. Skądinąd i rewanżyzm Moskwy i reakcja nań ze strony wielu na Zachodzie niepokojąco przypominają zarówno język, jak i praktykę okresu międzywojennego, gdy Niemcy podnosiły, iż zostały upokorzone zapisami Traktatu Wersalskiego, a zwycięzcy, mimo obiektywnej słabości Berlina, szli na ustępstwa wobec Niemiec.

Krzysztof Rak

  • Euro skażone było rodzajem grzechu pierworodnego. Wspólnej waluty nie oparto na trwałym fundamencie ekonomicznym, a podporządkowano ją kaprysom polityków. Ci w swojej nieodpowiedzialności nie brali pod uwagę ani teorii ekonomicznej, ani kryteriów, które sami sobie narzucili.

Michał Kuź

  • Na wizji polityki zagranicznej w Polsce cieniem kładzie się specyficzna mentalność charakterystyczna dla formacji społecznej nazywanej powszechnie inteligencją. Jej pojmowanie spraw międzynarodowych jest ułomne, ponieważ wykształciła się ona jako elita polityczna narodu bez niezawisłego państwa. Zdobywszy zaś państwo, nie wyrobiła w sobie jeszcze nawyków charakterystycznych dla elit państw dojrzalszych.

Witold Jurasz

  • Z historii relacji Waszyngtonu i Teheranu można wyciągnąć szereg wniosków nt. generalnych zasad rządzących polityką międzynarodową. Niemal każdy można odnieść do polskiej polityki wschodniej. W istocie tekst poniższy nie jest więc tekstem o relacjach USA – Iran, ale o Polsce i o tym czy umiemy w naszej polityce wobec odpowiednio Białorusi i Ukrainy z jednej strony oraz Rosji z drugiej wznieść się ponad poziom emocji i prowadzić politykę, taką jaką prowadzą wielkie narody. Twardą i pozbawioną złudzeń.